Get Adobe Flash player

Seminarium z Mistrzami Daisy Lee i Francesco Garripoli

W dniach od 14 do 19 lipca 2014 odwiedzili Łódź bardzo znamienici goście - Mistrzowie Qi Gong Daisy Lee i Farncesco Garripoli. Warsztaty odbyły się w Zespole Szkół Gastronomicznych, w atmosferze uwagi i skupienia na praktyce. Mistrzowie przekazali nam dużo wiedzy, dzielili się różnież swoimi przeżyciami, doświadczeniem zdobytym na drodze z Qi Gong, a także - doświadczeniem życiowym... Bowiem ich życie to Qi Gong.
   Mistrzyni Daisy Lee jest z pochodzenia Chinką urodzoną i wychowaną w Kanadzie, w rodzinie, w której cały czas aktualne były wątki tradycyjne. Mimo tego, iż ukształtowała ją kultura zachodu, Mistrzyni pełna szacunku do kulturalnej i medycznej spuścizny Narodu Chińskiego - poszukiwała dojścia do źródeł, by czerpać wiedzę sprzed okresu rewolucji kulturalnej w Chinach. Uczyła się tradycyjnego Qi Gong u wiekowych Mistrzów, którzy pamiętają jeszcze czasy ostatniego Cesarza. Jeden z owych mistrzów, mistrz Duan Zhi Liang mający obecnie ponad sto lat swoją charyzmą, wiedzą, przebogatym doświadczeniem wycisnął na mistrzyni niezatarte wrażenie, co niejednokrotnie podkreślała podczas swoich wykładów. Trauma, którą przeżyła - śmierć męża na nowotwór - definitywnie skierowała jej uwagę w stronę Medycyny Wschodu i uzdrawiającego Qi Gong.
   Francesco "Garri" Garripoli miał być lekarzem medycyny zachodniej. Jednak wrótce po rozpoczęciu studiów na Uniwersytecie w Kolorado - zdał sobie sprawę, że nie o to mu chodziło, że medycynie zachodniej brak duszy. Poszukując swojego miejsca w świecie trafił na wiekowych mistrzów Qi Gong, u których zdobywał wiedzę nie tylko z zakresu Qi Gong, ale i wschodnich systemów uzdrawiania. Przeżywszy bardzo poważny wypadek na motocyklu, walcząc o życie - mógł na własnej skórze przekonać się, jak ważna jest sfera umysłu i ducha, jak pracując nad siłą umysłu i imaginacji można wyjść nawet z najcięższych obrażeń i z powrotem przywrócić sprawność. Lekarze medycyny zachodniej postawili nad nim krzyżyk. Kiedy jednak organizm zaczął wykazywać żywotność - mówili mu, że do końca życia i tak będzie kaleką i nie będzie chodzić. Mistrz nie poddawał się, intensywnie pracował nad sobą, ćwiczył, podróżował, pobierał nauki u Mistrzów, między innymi również, tak, jak Mistrzyni Daisy Lee - u mistrza Duana Zhi Lianga. Jego stan zdrowia polepszał się i gdy ponownie pojawił się w zachodniej klinice - ci sami lekarze, którzy spisali go na straty nie mogli zrozumieć - co się stało. Lekarze byli zdumieni jego dobrym stanem zdrowia i sprawnością. Po tym doświadczeniu Qi Gong dla Mistrza Francesca stał się jeszcze większą pasją, postanowił poświęcić się misji szerzenia wiedzy o Qi Gong i mocy umysłu. Jako instruktor Qi Gong poznał Daisy Lee i zakochał się. Wkrótce pobrali się i połączeni wspólną ideą, oboje po ciężkich doświadczeniach życiowych - założyli ośrodek na wyspie Kaua’i, na Hawajach. Wydali kilka płyt, na których propagują i nauczają Qi Gong. Płyty te stanowią podporę dla ich studentów po dziś dzień. pomimo, iż niedawno postanowili się rozstać. Rozstanie odbyło się w przyjaźni i pełnej zgodzie. Po prostu obydwoje doszli do wniosku, że każde z nich powinno rozpocząć działaność w propagowaniu Qi Gong na własną rękę i rozwijać się w zgodzie ze swoim Dao. Charyzma obojga, moc osobowości i wewnętrzna siła umysłu czasami im przeszkadzała w skupieniu się na własnej drodze. Po rostaniu nadal pozostają w kontakcie i szczerej przyjaźni, wspierają się wzajemnie, bywają oboje zapraszani do poprowadzenia seminariów, co zdażyło się między innymi u nas, w czerwcu 2014 w Łodzi. Oboje nie kryją, że wspólne życie było bardzo budującym i owocnym doświadczeniem, które zostawiło w obojgu trwały ślad.
   Nasze spotkanie z Mistrzynią Daisy i Francesco rozpoczął otwarty dwugodzinny wykład wprowadzający. Każdy mógł przyjść i posłuchać o mocy samoleczenia. Mistrzowie opowiadali trochę o Qi Gong, trochę o sobie, o tym ile dobrego zrobił Qi Gong w ich życiu i ich znajomych, ich uczniów, uczniów ich uczniów... Pokazali również kilka prostych ćwiczeń z zakresu sytemów, których uczą, dbając o to, by każdy mógł poczuć w jakiś sposób moc swojej Qi.
   Następnego dnia były warsztaty dla osób chcących zgłębić Qi Gong dla oczyszczania, tak zwany Zhan Fu Qi Gong. Tradycyjna medycyna Chińska jest oparta o ideę energi elektromagnetycznej zwanej Qi. Energia ta przepływa przez wszystkie istoty żywe i zasila je. Tak, jak prąd zasila urządzenia, tak samo człowiek posiłkuje się tą energią. Dostajemy od rodziców pewien zasób tej energii, a w ciągu życia uzupełniamy ją pobierając podczas oddychania z powietrza, podczas jedzenia i picia z pokarmów, a także z emanacji Słońca (biofotony) między innymi przez skórę. Stres, zanieczyszczenie środowiska naturalnego na Ziemi - zmniejszają i upośledzają przepływ tej energii. Jesteśmy uzależnieni, czy tego chcemy, czy nie - od środowiska naturalnego Ziemi, w związku z tym chorujemy razem z nią. Nasze pole elektromagnetyczne tak samo słabuje, jak i Ziemskie, energia nie płynie w naszych ciałach właściwie, tworzą się zatory, zastoiny, blokady... Poprzez zmianę jakości życia na trzech poziomach - fizycznym - odżywianie, uważny oddech, odpowiednie ćwiczenia, psychicznym - podniesienie odporności na stres, praca z uważnością i pozytywnym nastawieniem do życia, duchowym - odnalezienie w sobie świętości i budowanie szacunku do siebie i innych istot żyjących - zmieniamy wibrację elektromagnetyczną swoją i całej Ziemi. Działamy dla siebie, a zasięg jest globalny. Qi gong Zhang Fu to udrażnianie przepływu energii zarówno w meridianach, jak i w organach Zhang czyli pełnych (Serce, Nerki, Wątroba itd) i Fu czyli pustych (Żołądek, Jelito Cienkie, Grube, Pęcherz Moczowy, Pęcherzyk Żółciowy). Trenig Qi Gongu Zhang Fu działa na wszyskich trzech poziomach - poziomie fizycznym, poziomie umysłu i poziomie ducha.
Kolejne dni przyniosły dużo emocji, kiedy ćwiczyliśmy emanację dźwięków śpiewając starą pieśń rodem z Tybetu. Niosące się dźwięki poruszały całe jestetstwo, wzbudzały wibracje w najdalszych zakątkach ciała, czyniły atmosferę podniosłą. Ostatni dzień uczyliśmy się kilku ruchów z systemu Wuji Hun Dun mistrza Duana Zhi Lianga. Była to bardzo mocna praktyka, całe seminarium było przepełnione niepowtarzalną mocą, dużo się działo w naszych ciałach i umysłach...


   Mistrzyni Daisy i Francesco obiecali, że przyjadą do nas za rok, aby kontynuować swoje nauczanie. Wszystkich, którzy chcą spróbować zapraszam do odwiedzania naszej strony. Niebawem pojawi się informacja na temat tego kiedy przyjadą i co będzie w programie.


Jagoda Kunikowska
Łódź, październik 2014