Get Adobe Flash player

Równowaga w Taijiquan

W praktyce taijiquan dążymy cały czas do osiągnięcia równowagi, co gwarantuje poprawność ćwiczenia. Nasz trening zmierza do zapanowania nad równowagą w ciele poprzez zbalansowany ruch. A wszystko, co wpływa na fizyczność, wpływa również na psychikę. Taoistyczna filozofia mówi, że jeśli ciało i duch są w równowadze, to człowiek może w zdrowiu dożyć i 120 lat. Co to znaczy, że ciało i duch jest w równowadze? Równowaga zwykle kojarzy się z szalami wagi w równej pozycji, ale taki stan jest wtedy, gdy nic się nie dzieje, to stan bezruchu. A wiadomo, że w tradycji starochińskiej jest to stan zastoiny, śmierci. Zatem nie chodzi o to, by tkwić w tym stanie. Chodzi o dążenie do niego. Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale żeby gonić go. W praktyce Taijiquan mówi się o błędzie podwójnego ciężaru. Zatem staramy się zachować równowagę 40 na 60, albo 30 na 70. Ktoś powie - przecież to nie jest równowaga, tylko przewaga. Wtedy należy mu zaproponować, aby spojrzał na znaczek taiji tu. Popatrzy zatem i zobaczy, że w białej łezce jang znajduje się mała czarna łezka jin i na odwrót - w czarnej łezce jin widnieje mała łezka jang. Kiedy spojrzymy na mandalę z punktu widzenia czarnej łezki - to zajmuje ona jakiś mały procent okręgu, zaś biała - duży procent, ten sam rachunek pojawi się, gdy spojrzymy na całość z punku widzenia białej łezki. Zatem równowaga w tym kontekście dotyczy spokoju w sytuacji przewagi. Wyobraźmy sobie ciało przeciążone wielkim plecakiem. Równowaga będzie możliwa do osiągnięcia po przyjęciu odpowiedniej pozycji. W każdej sytuacji życiowej ratuje nas przed utratą równowagi przyjęcie odpowiedniej pozycji. Odpowiednia pozycja daje poczucie bezpieczeństwa, co uspokaja umysł. Spokojna głowa, jak niektórzy mawiają, daje poczucie trzymania steru życia nawet podczas huraganu, a wewnętrzne poczucie, jeśli mocne i utrwalone (trening czyni mistrza) daje przekonanie, co przekłada się na stan ducha i w efekcie na rzeczywistość. W sytuacji sparingu mały mistrz powala rozbudowanego fizycznie dryblasa. Między walczącymi nie ma klasycznej równowagi wagi szalkowej 50 na 50, ale jest równowaga z punktu widzenia patrzącego z boku na znaczek jin i jang - 40 na 60 albo 30 na 70. Mały mistrz ma przewagę siły jin, przewagę spokojnej głowy, co realizuje się natychmiast na płaszczyźnie fizycznej - dryblas przegrywa sparing. Mistrz nie szarpie się, tylko szuka równowagi przyjmując odpowiednią pozycję adekwatnie do wymogów chwili. Mistrz wygrywa z cięższym i wyższym, bo siła fizyczna, to za mało. A w życiu?Osobisty lekarz mistycznego Żółtego Cesarza uważał, że jest kilka przyczyn chorób, ale w gruncie rzeczy prawdziwe zdrowie buduje umysł. Zdrowa dieta, ćwiczenia, praktyki duchowe, to wszystko ma duże znaczenie, bo buduje spokój umysłu, pewność, że jesteśmy zadbani w sensie fizycznym. Ale tak na prawdę umysł musi czegoś doświadczyć, a właściwie - doświadczać cały czas. Ów lekarz uważał, że najważniejsze jest to, aby doświadczyć czegoś, co starożytni Chińczycy nazywali Tao, a rozumieli pod tym wewnętrzny spokój, pogodzenie się ze sobą i światem, odpuszczenie sobie, docenienie pełni naszego własnego potencjału. Dobrze jest szukać wartości w sobie, a nie na zewnątrz. Żadna komisja nigdy nie oceni cię zadowalająco dla ciebie samego, jeśli ty nie potrafisz sam znaleźć w sobie złota. To ty musisz sam je odnaleźć.Człowiek sprawdza się w trudnych sytuacjach. To, jak sobie z nimi radzi mówi tak na prawdę o jego równowadze. I w cale nie chodzi o to, by trzymać cały czas keep smiling, albo flegmatycznie podchodzić do wszystkiego, jak anegdotyczny Anglik. W praktyce trzeba wejść bardzo głęboko w stan koncentracji by podążać uważnie i poszukiwać równowagi w każdej chwili życia, umieć w każdej sytuacji zająć odpowiednią pozycję. Czasem trzeba walnąć pięścią w stół, gdy sytuacja tego wymaga, a czasem trzeba przełknąć najgorszą żabę i uśmiechać się, gdy w duszy wcale nie wesoło. Gdy przeważają uczucia negatywne - łezka jin - koncentrujemy się na małej łezce jang (uczucia pozytywne) i rozwijamy ją tak, by przeważyła. Jeśli jednak wpadniemy w przesadną euforię - wystarczy skupić się na małej łezce jin (dystans) w dużej łezce jang, i tak dalej. Mówić łatwo, trudniej wykonać. W filozofii starożytnych Chin w kole pięciu przemian wszystkie uczucia są równie ważne i muszą zaistnieć dla naszego zdrowia. Jeśli coś przyblokujemy - niechybnie pojawi się gdzieś nadmiar, a gdzieś niedobór, powstanie tama. To spowoduje problem zdrowotny dotykający całego organizmu. W praktyce taiji będziemy mieli sztywność w jakimś aspekcie ruchu, zablokowany staw, napięcie. Odblokowanie fizyczne przyśpieszy odblokowanie umysłu, stąd często ćwiczący doznają bogatych przemian w swoim życiu. Mimo, iż mogą one czasem być trudne do zaakceptowania i zasymilowania - są na pewno uzdrawiające w szerszym kontekście, gdyż przywracają utraconą równowagę. Życie jest ciągłym ruchem spiralnym, za każdym razem przeżywamy coś innego, mimo, iż na pierwszy rzut oka łzy czy śmiech wyglądają tak samo. Spiralność ruchu w ciele przekłada się na spiralność w losach człowieka, w jego funkcjonowaniu i doświadczaniu przez niego życia. Znaczek taichi tu odzwierciedla połączenie dwóch spiral skręconych w przeciwnych kierunkach (jak w galaktyce), które można traktować jako zasadę dualizmu w świecie materialnym, jaki znamy. Wygląda na to, że budowa wszystkiego, co znamy oparta jest na zasadzie spirali, cały wszechświat porusza się spiralnie i w makro i w mikro wymiarze. Także nasze życie przebiega cyklicznie w ruchu spiralnym - np. każda wiosna jest inna, nigdy nie przeżywamy tego samego. Zasada ruchu spiralnego w praktyce taijiquan przywraca równowagę i eliminuje wielopoziomowo zaburzenia w istocie tego ruchu. Ja tego doświadczam. A wy?

autor tekstu: Jagoda A. Kunikowska 05-2011